Wrocław, ul. Purkyniego 1/114 koło Galerii Dominikańskiej
+48604611102
psychologplus.pl@gmail.com

Przeszkody i autosabotaż – jak sobie z nimi radzić?

Psychologia. Mindfulness. Coaching. Terapia

Przeszkody i autosabotaż – jak sobie z nimi radzić?

Zawsze gdy dzieje się coś naprawdę ważnego pojawiają się przeszkody. Gdy chodzi o naszą wewnętrzną transformację, dostęp do mocy, przebudzenie świadomości… Dlaczego tak się dzieje i jak poradzić sobie z przeszkodami? W tym artykule znajdziesz wyjaśnienie w jaki sposób sami nieświadomie tworzymy te przeszkody i konkretne porady, jak je pokonać skutecznie. Zapraszam.

Jesteśmy zaprogramowani

Od dziecka jesteśmy programowani poprzez nasze otoczenie. Co mam na myśli, używając tego słowa, „programowanie”? Uczenie się, przyjmowanie zakazów i nakazów, umiejętności społeczne, to, co wypada a czego nie, powinności i tak dalej, czyli wszystkie przekonania, myśli, emocje, wierzenia i zachowania, które wykształciliśmy przez całe życie. Dlaczego mówię, że to jest zaprogramowane? Ponieważ na tym polega proces uczenia się – na programowaniu nawyków. Nawyków myślenia, interpretacji, nawyków emocjonalnego reagowania i zachowania.

Obraz siebie

Każdy z nas nosi w sobie pewien obraz siebie i świata. W zależności od tego gdzie się urodziliśmy, w jakiej rodzinie, na co patrzyliśmy w dzieciństwie, młodości, dorosłości – wszystkie doświadczenia, zachowania otoczenia, wierzenia, to co nam przekazywano i do nas mówiono, ludzie, których podziwaliśmy i których nie znosiliśmy – wykształciły w nas pewne sposoby myślenia o sobie samych i o świecie dookoła.

A ponieważ każdy z nas ma niepowtarzalną historię, przeżył inne rzeczy, i wyciągnął inne wnioski na temat tych samych zjawisk (i tego, jak funkcjonuje świat), każdy z nas ma nieco inne – a niektórzy diametralnie odmienne – postrzeganie tych samych zjawisk. Każdy wyciągnął inne wnioski, bądź co bądź o „tym samym świecie”. Bogaci postrzegają inaczej niż biedni, mają inne przekonania na temat pieniędzy, inaczej zarządzają swoim majątkiem i w ich głowach zachodzą często inne procesy interpretacji i podejścia do tych samych sytuacji, niż u biednych. Ktoś , kto urodził się w zdrowej rodzinie, gdzie rodzice mieli wysoką świadomość siebie, duchowości, ścieżki życiowej – będzie wyciągał inne wnioski na temat życia, siebie i świata, niż osoba, która urodziła się w rodzinie, gdzie jedno z rodziców miało zaburzenia emocjonalne (nie mówiąc już o patologiach).

O przeszkodach

Dlaczego wspominam o tym programowaniu? Ponieważ ono jest nam znane, przywykliśmy do danego sposobu myślenia przez wiele lat, stanowi ono nasze „naturalne środowisko”. I nawet jeśli jest szkodliwe i blokujące, jednocześnie uważamy je za „bezpieczne”. Stanowi naszą strefę komfortu.

Charakterystyczny dla każdego z nas sposób postrzegania i interpretowania zjawisk, to pewien nawykowy schemat – program. Nie wszystkie programy nam służą, ale są zwykle wygodne – bo znane. „Lepsze znane piekło niż nieznane niebo”.

Dlatego każda wewnętrzna czy zewnętrzna próba zmiany napotyka na przeszkody, gdy wciąż stare nawykowe myślenie jest silne.

Idealne warunki nie istnieją

Zazwyczaj niskie poczucie wartości, myślenie o sobie: „nie nadaję się”, „inni mogą, ale mi nigdy nie wychodzi”, „nie warto, to mnie przerośnie” – prowadzą do poddawania się, braku działania, odpuszczania „przed metą”. To oczywiste, że z takim obrazem siebie będziesz stale w pozycji ofiary, i nie będziesz posuwać się naprzód. To naturalne, że jeśli stajesz w pozycji „chcę, zależy mi, ale… może innym razem” – to „innym razem” nigdy nie nadchodzi. Bo nie ma determinacji.

Jesli dla Ciebie stanowi przeszkodę trzygodzinny przelot samolotem, wzięcie urlopu, zmiana terminów, przeorganizowanie kalendarza, załatwienie opiekunki do dziecka, czy podjęcie innych działań, aby dostać to, czego chcesz i o co prosisz, to co jeszcze będzie stanowiło przeszkodę? Odpowiedź jest prosta: WSZYSTKO. Wierz mi, że idealne warunki nigdy nie nadchodzą.

Nieuświadomione lub wypierane lęki

Przeszkodę stanowią nasze niepewności, lęki, niepokoje, obawy. Nieuświadomione lub wypierane, przeradzają się w przeszkody na płaszczyźnie zewnętrznej: korki, spóźnione autobusy, „nagłe” sprawy… Nie chcemy wziąć odpowiedzialności za swój brak gotowości i otwartości na zmiany, więc świat nam „pomaga”. Czujemy się usprawiedliwieni, bo przecież „nie mogliśmy…”. Ale zauważ, że kiedy masz determinację i pełną gotowość – żadne przeszkody nie mają znaczenia. W ten sposób, okazując gotowość wejścia w głąb siebie, pokazujesz Wszechświatowi swoją determinację i jasno określasz, czego chcesz. Wtedy świat również Ci „pomaga”. I znajdzie drogę.

Dlatego tak ważne jest przyjrzenie się tak zwanym Opowieściom o sobie i świecie, które snujemy w głowach. Ponieważ tymi opowieściami żyjemy. I to one wpływają w znacznej mierze na nasze decyzje, wybory i ścieżki, którymi podążamy.

Zapisz się na sesję psychologiczną u nas

 

Dominika Suszyło – ZnanyLekarz.pl

Kiedy pojawiają się przeszkody?

  1. Gdy traktujesz siebie tylko fragmentarycznie zamiast holistycznie

    Jednym z czynników, gdy zaczynamy doświadczać przeszkód wobec podjętych decyzji – jest autosabotaż. W moim rozumieniu autosabotaż tak naprawdę nie istnieje. To tylko różne części nas samych ze sobą walczą. Dzieje się tak, gdy nie traktujemy siebie całościowo i przez dłuższy czas jednej z „przeciwnych sobie” części nas, zupełnie nie bierzemy pod uwage i nie słuchamy jej potrzeb. Kiedy traktujemy siebie naprawdę holistycznie – przestajemy doświadczać „autosabotażu”.

Na przykład, gdy tylko oszczędzamy pieniądze, potrzeby naszej racjonalnej części, tej odpowiedzialnej, są zaspokojone i możemy nawet być dumni z tego, że postępujemy rozsądnie z naszymi pieniędzmi. Ale gdy nie bierzemy pod uwagę tej części nas, która pragnie i potrzebuje przyjemności, nie pozwalamy sobie na wydawanie pieniędzy- z czasem przestaniemy być zadowoleni z tej formy zarządzania nimi i stajemy się zgorzkniali. Zaczynamy mieć poczucie winy z każdą wydaną złotówką, stajemy się skąpi, albo wpadamy w niezadowolenie, że choć oszczędzamy, to i tak nie mamy żadnej przyjemności z życia. Z kolei, gdy tylko wydajemy – zaczynamy czuć w pewnym momencie brak radości z zakupów, one stają się kompulsywne i wcale nie rzynoszą szczęścia. Nie dbamy wówczas o tę część nas, która potrzebuje pewnego ładu i zabezpieczenia finansowego.

Rada

Spójrz na siebie, jako na całość, posłuchaj potrzeb różnych części siebie i postaraj się dać sobie wszystko, co potrzebne, choćby wydawało się skrajnie odmienne. Równowaga jest potrzebna. Potrzebujemy zarówno bliskości, jak i niezależności, aktywności, jak i odpoczynku, radości, ale też dawania sobie przestrzeni, gdy mamy ochotę popłakać. Nie odrzucaj żadnej części siebie. Zamiast się karcić za „zachcianki” daj sobie przestrzeń, by od czasu do czasu te zachcianki mogły zostać zaspokojone. Wtedy masz więcej chęci i energii, by traktować je jako odroczona gratyfikację i nie próbowac impulsywnie ich zaspokajać.

  1. Gdy stare nawyki są nadal silne

Nie chodzi tylko o nawyki zachowania, ale przede wszystkim nawykowe myślenie o sobie i świecie. Niektóre sposoby myślenia Ci służą, ale inne dawno już przestały.

Gdy chcesz dokonać ważnej zmiany w sobie, stare ścieżki neuronowe w mózgu – czyli stare nawyki, schematy działania, postrzegania, interpretowania – są tak silne, że nawet trudno sobie wyobrazić jak mógłbyś myśleć inaczej. To wymaga treningu. Stałego „łapania się na tym”, by nie pozwalać sobie na stare nawykowe, szkodliwe myślenie i działanie.

Przeszkody pojawiają się gdy próbujesz zmienić te silne nawyki i zamiast rzeczywiście wprowadzać zmiany, decydujesz: „zrobię to jutro”, „zrobię później, teraz jestem śpiący”, „dziś nie jest idealny moment”, „najpierw się pomartwię, a potem pomyślę konstruktywnie”… Znasz to skądś? Część Ciebie nie chce tej zmiany. Nazwijmy tę część „ego”. Tak naprawdę, Ty po prostu nie lubisz zmian, człowiek lubi być bezpieczny, żyć sobie w swoich komfortowych warunkach. Więc naturalnie, automatycznie, gdy tylko się na coś zdecydujemy, zaraz to odpuszczamy. Przy pierwszej pojawiającej się przeszkodzie. Traktujemy ją jak „znak”, że „to na nic, nie ma sensu nawet próbować”. Zniechęcamy się niezwykle szybko, bo mechanizm konformizmu, wygody, przywiązania do znanego – jest po prostu bezpieczniejszy. Nie musisz się wysilać. A wchodząc w nieznane, nigdy nie wiesz, czego będzie wymagało od Ciebie życie „za rogiem”, jakie niebezpieczeństwa i wyzwania tam spotkasz.

Śmierć ego

Ego bardzo nie chce utracić siebie. Na pewnym poziomie uważasz, że kiedy się zmienisz utracisz swoją toższamość. A co utrata tożsamości oznacza dla ego (naszego małego ja)? Śmierć. No, na to nie możemy sobie przecież pozwolić! Dlatego wprowadzanie ważnych zmian w sobie jest takie trudne. Przecież nie chcemy „umrzeć”, nawet metaforycznie, nawet symbolicznie.

Rada

Decydując się na zmiany albo: 1. musisz pogodzić się ze śmiercią, albo: 2. zdać sobie sprawę, że przecież wcale nie jesteś tym swoim „małym ja” Ono może przechodzić przemiany i transformacje – a Tobie w związku z tym nic nie grozi. Stale się zmieniasz, choćby na poziomie fizycznym, komórkowym . I jakoś nie rozpaczasz z tego powodu, że właśnie dziś straciłeś miliony zużytych komórek, które zostały usunięte z ciała, w formie naskórka, wydzielin, moczu czy kału. Dlaczego nie robisz z tego afery? Bo nie utożsamiasz tych komórek z „ja”. Tak samo, możesz nie utożsamiać swoich nawyków, postrzegania siebie, myśli czy nawet emocji z „ja”. Wtedy proces zmiany jest prostszy, poddajesz się drodze z zaufaniem i życie się dzieje. Nie jesteś swoim obrazem siebie jaki nosisz.

3. Gdy dzieje się coś ważnego i zachodzi transformacja

Słyszę od kobiet: „Chcę, bardzo mi zależy, marzyłam o takich warsztatach, jakie organizujesz, ale…

gdyby był inny termin, inne miasto, miałabym innego męża, bo ten mi nie pozwala, miałabym starsze dziecko, miałabym więcej pieniędzy, dostałabym urlop, wcześniej bym się zaszczepiła na covida, dostałabym wcześniej informację od ciebie… to bym przyjechała.” To nie jest pełna lista przeszkód które usłyszałam w ciągu ostatniego tygodnia od klientek. Wierzcie mi, kilkadziesiąt osób które wstępnie było zainteresowanych pracą nad sobą na warsztatach „Podróż w głąb siebie – Warsztaty dla kobiet które poszukuja swojej mocy”, w ciągu kolejnych kilku dni napotkało takie przeszkody.

Każda zmiana wiąże się z wyjściem poza swoje wygodne i znane środowisko. Poszerzenie swojej strefy komfortu. Nie lubimy tego 🙂

Zdarza się też, że okoliczności układają się tak, aby nie dopuścić do wydarzania się czegoś, co transformuje świadomość, co jest budzące, podnoszące wibracje… Są pewne siły przeciwstawne w świecie, które utrzymują „stary ład”. Podnoszenie się świadomości istot na tej planecie nie wszystkim jest „na rękę”.

Rada

Nie skupiaj się na przeszkodach ani na tym, by na siłę je pokonywać. To jest postawa wbrew nurtowi życia. Jeśli czegoś chcesz, wystarczy, że podtrzymasz w sobie radość zmierzania w kierunku tego. Gdy mysli są zestrojone z danym pragnieniem, w pewnym momencie się zamanifestują. Nie narzucaj limitu czasu.

Ne pewno na warsztacie spotkamy się na wiosnę, bez pośpiechu 🙂

Jak pokonać przeszkody?

Wiedzieć czego chcesz i WYBRAĆ to.

Kiedy jesteś zdecydowany – Wszechświat dostarczy Ci możliwości, byś otrzymał to, na co się decydujesz. Bez najmniejszej wątpliwości. Właściwa postawa, która czyni cuda: „zrobię to, co jest potrzebne, aby dotrzeć tam, gdzie wybieram”. „Nie poddam się, dopóki tam nie dojdę”. „Nie porzucę mojego pomysłu dopóki nie zostanie zrealizowany”. Po co taka determinacja? Bo w ten sposób KREUJEMY swoje życie. Wybieramy. A jeśli przez większość życia „odpuszczamy” nasze wybory, bo „ktoś nam odradził – w sumie może ma rację”, „pojawia się parę trudności -więc może innym razem”, „zacznę jutro, bo dziś mi się nie chce” – to dryfujemy. Nie mamy kierunku w którym zmierzamy, płyniemy to tu, to tam, tak jak zawieje. Aż tracimy chęci i poczucie wpływu. Ale nie zauważamy, że  sami oddaliśmy ten wpływ, wyrzekliśmy się swojej mocy. Z powodu lęku przed odpowiedzialnościa, konsekwencjami, odrzuceniem, tym co inni pomyslą i tak dalej…

Być Tu i Teraz

„A co, jeśli…” to standardowy schemat który pojawia się w naszych głowach, gdy decydujemy się na zmiany w swoim życiu. Jak sobie poradzę, a co gdy spotka mnie to i tamto… To normalne, umysł chce nas chronić. Pamiętaj, że większość tych niepokojów się nie zrealizuje, a za to zrealizują się takie scenariusze, których nawet byś nie wziął pod uwagę. Dlatego nie da się na każdą okoliczność przygotować na zapas. To jest „perfekcjonistyczne”, a perfekcjonizm jest lękowy. Oczywiście przygotuj się, zaplanuj, weź pod uwagę różne opcje – ale TYLKO tyle ILE POTRZEBA. To zaspokoi potrzebę Twojej logicznej, rozumowej części, ale nie oddawaj jej całej władzy nad swoim życiem. Jesteś „Życiem,” energią życia, która płynie, a nie tylko logicznym umysłem.

Wierzyć w siebie

Pomocne jest przypomnienie sobie, że „dasz sobie radę”, bo zawsze do tej pory dawałeś. Niespodziewane sytuacje się zdarzają, ale potrafisz sobie z nimi poradzić. I ponieważ są nieprzewidziane – musz działać wtedy, gdy się pojawiają. A nie w nieskończoność się przygotowywać. Gdy jesteś „tu i teraz” i masz zaufanie, jasne postrzeganie – wtedy tylko decydujesz właściwie i szybko. Bo w pełni bierzesz pod uwagę czynniki które SĄ, a nie, które sobie wyobraziłeś, a w rzeczywistości okazały się zupełnie inne niż te, na które się przygotowywałeś. Wojownik działa teraz, biorąc pod uwagę okoliczności, a nie martwi się jedynie o potencjalne niebezpieczeństwa.

Zaufaj sobie, dasz sobie radę, bo jakoś dawałeś radę w życiu aż do dziś, przeżyłeś i jako tako masz się nieźle. Możesz działać skuteczniej, sprawniej, czy klarowniej, właśnie gdy będziesz na maksa tu i teraz, w pełni uważności.

 

Na pewno po przeczytaniu tego artykułu lepiej rozumiesz skąd biorą się pozornie niezależne od nas przeszkody, i w jaki sposób przyczynnilismy się do ich wykreowania. Mam nadzieję również, że powyższe wskazówki pomogą Ci przejść lekko pomiędzy ewentualnymi przeszkodami i pomimmo wszystko czuć się dobrze. Wkrótce podam Wam mantrę, która usuwa wszelkie przeszkody i wyjaśnię w jaki sposób ją stosować. Podziel się w komentarzu swoimi doświadczeniami z radzeniem sobie z przeszkodami. Czy stosujesz podobne metody, jak te, które podaję? Co na Ciebie działa? Pozdrawiam ciepło i do zobaczenia wkrótce.

Polub moją stronę by odkrywać tajemnice umysłu i wprowadzać zmiany każdego dnia

 

No Comments

Add your comment

Wykorzystujemy ciasteczka
Nota prawna
Ciasteczko
AKCEPTUJĘ